Skip to content

Nie ma niczego, to tylko żart

24/06/2013

Nisargadatta Maharaj, hinduski guru. Był największym czynnym wulkanem Indii. Dla jednych bardzo groźnym, dla innych nieprzyjemnym, ale dla niektórych – mniej licznych – fascynującym swoją kipiącą energią. Nisargadatta Maharaj był zaprzeczeniem obiegowego wizerunku hinduskiego guru. Raczej nadpobudliwy, bardzo energiczny, niepopadający w długie fazy samadhi, czasami bardzo ostry w reakcjach (potrafił wyrzucić z pokoju duchowych nudziarzy, zamęczających wszystkich spirytualnymi banałami o karmie, reinkarnacji, Bogu, oświeceniu czy sadhanie). Nie był ani wegetarianinem, ani propagatorem wegetarianizmu. Nie był też hinduistą wierzącym w wizerunki. Przez całe dorosłe życie palił produkowane i sprzedawane przez siebie beedi, czyli indyjskie skręty.

Zmarł (stał się bezforemnym Absolutem) 8 września 1981 roku. Przez ostatnie lata życia jego rozmowy z duchowymi aspirantami tłumaczyło kilku zaawansowanych adeptów advaity.

Co mówił?

„U początku wszystkiego jest PUSTKA, z której wyłania się: Ja Jestem.
Ja Jestem jest iluzją, ostatecznie jest fałszem, ale ostatecznie jest też twoim Mistrzem.
Twoim zadaniem jest przekroczyć iluzję Ja Jestem i wejść do Najwyższego, do Absolutu.
Świat, który znasz i uważasz za realny, jest wytworem Ja Jestem.
Ja Jestem jest pierwszym, najsubtelniejszym z konceptów.”

Według Nisargadatty, samorealizacja to zrealizowanie w sobie pewności, że nie jest się indywidualną, odrębną osobą, ale czymś znacznie większym: TYM… Dlatego nie byli w stanie słuchać go wszyscy ci, a zwłaszcza aspirujący do nauczania innych, których świat to wyłącznie ja, ja, ja – we wszelkich odmianach i natężeniu. To tylko swoista duchowa katarakta powoduje u ludzi takie rozbuchane Ja. Nie zdają sobie sprawy, że są tylko aktorami w filmie, i do tego w komedii, a ponadto w komedii slapstickowej.

Nisargadatta Maharaj zdecydowanie nie znosił słowa DUCHOWOŚĆ. Dla niego to też był tylko koncept. Tak jak lekceważył wszelkie tzw. Duchowe ścieżki i sadzany. Wszystkie one znaczyły tylko i wyłącznie poruszanie się w obrębie iluzorycznej wiedzy, zbudowanej na podstawie fałszywego konceptu Ja Jestem.

Dla mędrca z Bombaju tym, co naprawdę było ważne, była Wiedza. Zrozumienie. Dżniana.

Mówił więcej:

„Dżnian, to bhakti… Najważniejsze jest zrozumienie i pamiętanie tego, co pamiętać należy – tego, że jest się Najwyższą Rzeczywistością”.

Istotę nauk Maharaja z Bombaju zawarł w swoim dziele „Wielki kosmiczny żart” Satyam Nadeen (jeden z adeptów nisarga jogi, Amerykanin)

„Myślisz, że powinieneś stać się oświeconym. Daruj sobie, już nim jesteś.

Myślisz, że musisz podążać jakąś ścieżką, żeby dotrzeć do celu… Nie męcz się, nie ma żadnych ścieżek.

Myślisz, że oświecenie jest celem. Odpuść sobie, nie ma żadnego celu…

Myślisz, że powinieneś zmienić siebie i świat, żeby uczynić go bardziej znośnym. Wyluzuj, nie masz niczego do zrobienia…

Myślisz, że znajdziesz Boga w Indiach czy Tybecie… Nie ma dokąd zmierzać… Świadomość jest wszędzie, i taka sama.

Myślisz, że twoja osobista historia ma jakieś znaczenie… Wszystkie są takie same, niezależnie od tego, jak przebiegały.

Myślisz, że twoja historia jest prawdziwa… W żadnej mierze, to tylko iluzja, to tylko sen…

Myślisz, że panujesz nad swoim życiem… Żart, jesteś tylko marionetką w rękach Źródła.

Myślisz, że masz wolną wolę i dokonujesz wyborów… Nic z tego, jest tylko przeznaczenie, stopniowo odsłaniające swoje oblicze.

Myślisz, że masz jakiś wrogów w świecie… Mylisz się, oni, jak i wszystko inne, to tylko Źródło.

Myślisz, że jest jakaś tajemna formuła pozwalająca znaleźć Boga… Zrelaksuj się, nie musisz nikogo szukać, już jesteś u siebie.

Myślisz, że Bóg życzy sobie podniesienia poziomu świadomości na planecie. Dobre sobie, to tylko Źródło bawi się w granicach stworzonych przez siebie ograniczeń.

Myślisz, że Bóg uczynił ciebie odpowiedzialnym za twoje postępki… Nie zawracaj sobie tym głowy, nie ma czegoś takiego jak karma.

Zabawiasz się osądami, radujesz ocenami, lubujesz w porównaniach. Zamęczasz preferencjami. Zatrzymaj się wreszcie, wszystko jest dokładnie takie, jakie być powinno.

Chcesz być kimś ważnym i szanowanym. Daj spokój, po prostu bądź.

Boisz się śmierci jako najbardziej tragicznego wydarzenia twego życia. Odwagi, śmierć jest końcem ograniczeń…

Masz nadzieję na lepsze życie następnym razem… Jaźń nie inkarnuje. Jest tylko Źródło, Ja Jestem.

Żałujesz przeszłości, zamartwiasz się teraźniejszością, lękasz się przyszłości…
Przebudź się! Jesteś nieskończonym Źródłem, bawiącym się swoim snem.

Podniecają cię wszelkie spiskowe teorie. Nie ma żadnego spisku, to tylko Źródło bawi się ze sobą.

Myślisz, że twoje życie ma jakiś cel… Nie ma indywidualnego Ja mającego cel. Jest tylko Źródło. Ono cię powołało i nigdy nie poznasz celu przez swój, siłą rzeczy, ograniczony umysł.”

A tak mawiał mędrzec z Bombaju:

„Ostateczną odpowiedzią jest:
NIE MA NICZEGO
TO TYLKO ŻART”

 

Źródło: Czwarty wymiar, wrzesień 2008, Mistrzowie i Jogini, autor – Mariusz Piotrowski

 

Sri Nisargadatta Maharaj – Tribute

No comments yet

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: