Skip to content

Fragmenty książki „Cud Głodówki” Paula Bragga

18/11/2014

Paul BraggMoim zdaniem [pisze autor] największym odkryciem dokonanym przez współczesnego człowieka to odkrycie potęgi samoregeneracji ustrojowej, tj. regeneracji zdrowia fizycznego, umysłowego i duchowego za pomocą GŁODÓWKI LECZNICZEJ. Poprzez mądrze przeprowadzoną głodówkę człowiek może wytworzyć jakość zwaną ‚bezwiekowością’ (ang. agelessness). Głodówką człowiek może kontrolować objawy przedwczesnego starzenia się.

Lęk przez starością oraz świadomość, że stajemy się obciążeniem dla samych siebie i innych ludzi, są u ludzi największymi obawami. Lęk przed niedołężnością, beznadziejnością oraz niemożliwością zadbania o samego/samą siebie jest głęboko zakorzeniony u każdej starzejącej się osoby. Za pomocą pełnej wiedzy o głodówce leczniczej, jak wspomniałem na wstępie, można ‚przepędzić’ wszystkie tego rodzaju obawy, obawy o przedwczesnym starzeniu się. 24-godzinne głodówki wodne raz w tygodniu to 52 dni na rok, tj. dni oczyszczania ustroju; dodatkowo co najmniej trzy 7-10-dniowe głodówki na rok; wtedy można pozbyć się przysłowiowej ‚rdzy’ i ‚popiołu’ z każdej ruchomej części ciała, tj. stawów i mięśni. Należy uwzględnić odpady metaboliczne, odpady powstające w ustroju (tj. biologicznego procesu zamieniającego spożywany pokarm w materię ożywioną, a następnie w energię); ww. odpady są powodem wielu fizycznych dolegliwości oraz przedwczesnego starzenia się. Kiedy ‚Siły Życia’ naszego ustroju opadną poniżej normy, wtedy zaczynają się wszystkie fizyczne, jak również mentalne problemy.

Głodówka lecznicza oszczędza nasze ‚Siły Życia’

Pozwólcie, że to wyjaśnię. Kiedy spożywamy pokarm, który dalej wchodzi wgłąb przewodu pokarmowego, ww. musi być przy tym przeżuty, przetrawiony, wchłonięty, a następnie wszelkie po nim pozostałości usunięte. Posiadamy 4 główne organy usuwające substancje zbędne: odbytnica, nerki, płuca oraz skóra. Aby ww. organy pracowały bez zarzutów, ustrój musi wytworzyć dużo ‚Siły Życia’, albo inaczej energii metabolicznej.

Potrzeba sporo energii po to, aby usunąć nieczystości z ustroju. Duży posiłek również zabiera dużo ‚Sił Życia’, aby mógł przejść przez cały układ pokarmowy, tj. rurkę o długości ok. 10m (30stóp) licząc od ust do końca odbytnicy. Potrzeba dużej ilości ‚Sił Życia’, aby płyny ustrojowe zostały przefiltrowane przez 2 miliony filtrów [kłębuszki nerkowe] znajdujących się w ludzkich nerkach. ‚Energia Życia’ jest potrzebna dla wątroby i woreczka żółciowego, aby przygotowały pobrany pokarm, pokarm przeznaczony dla bilionów komórek całego ustroju. Podobne zapotrzebowanie na ‚Energię Życia’ mają płuca dostarczające tlenu w celu oczyszczenia naszej krwi, tj. bezustannie krążące 5-8 litrów oraz usuwające z nich dwutlenek węgla. Potrzeba również dużo ‚Energi Życia’ dla skóry zawierającej 96 milionów porów, otworków usuwających szkodliwe substancje w postaci potu i innych wydzielin.

Żyjemy w zatrutym Świecie

Obowiązkiem ‚Sił Życia’ jest dostarczanie energii do uwalniania z toksyn naszego ustroju, toksyn tworzących się ze spożywanego przez nas pożywienia. ‚Siły Życia’ muszą cały czas utrzymywać stałą ciepłotę naszego ciała, tj. 37oC (98.6oF). Kiedy temperatura ciała wzrasta, jest to oznaką choroby [walki z chorobą]. Jeżeli spada poniżej ww. wartości, również chorujemy. W naszej nowoczesnej cywilizacji ‚Siły Życia’ mają dodatkowe źródła toksyn do wyeliminowania; są to [gazowe] zanieczyszczenia oraz pyły wytwarzane przez działalność człowieka.

Ten ‚Wielki Gazowy Śmietnik’ w atmosferze, ponad naszymi głowami

Jesteśmy ‚bombardowani’ przez szkodliwe i trujące gazy, pyły znajdujące się w atmosferze. Weźmy dla przykładu Nowy York. Około 60 ton pyłów spada na każdą milę kwadratową (ok. 3,7 km2) każdego miesiąca. Pomyślmy teraz o naszym ustroju, jakie batalie musi toczyć nasz ustrój po to, aby utrzymać ludzi mieszkających w Nowym Yorku jedynie przy życiu. Nie jest dziwne, że znajduje się w tym mieście tak wiele szpitali, a w nich mnóstwo chorych ludzi, ludzi zatrutych [i nadal zatruwanych] przez to miasto.

Specjaliści szacują, że mieszkańcy miast przemysłowych, takich jak Pittsburgh czy Birmingham (Alabama, USA) mają znacznie większe szanse nabyć śmiertelne choroby płuc czy schorzenia serca od przeciętnej krajowej i to jedynie wdychając tego rodzaju zanieczyszczone powietrze. Specjalny rodzaj trującego powietrza znanego pod nazwą smogu (spaliny) nie dotyczy jedynie takich miast jak Phoenix, Chicago, St. Louis, Kansas City, Washington, ale również wiele innych miast i ich przedmieść na wskroś USA [i w innych krajach].

Ponura mikstura sadzy i smogu pochodząca z fabryk, pieców, kotłowni; gazowe produkty przemysłu chemicznego i petrochemicznego, spaliny wydzielane przez rury wydechowe samochodów, ciężarówek, motocykli, to wszystko powoduje ww. ‚obrzydłe paskudztwo’ w powietrzu, które wdychamy. Zanieczyszczenie powietrza to realne zagrożenie dla naszego zdrowia i życia. Głodówki lecznicze to nasz jedyny ratunek, aby wyrzucić z naszego ustroju choć część ww. trucizn!

W dalszej części tej książki postaram się wyjaśnić, w jaki sposób przebadać nasz mocz. Po kilku dniach głodówki leczniczej każdy z nas jest w stanie zaobserwować ww. trucizny, jakie zawierało nasze ciało. Trucizny pochodzące głównie z wielu ton chemicznych oparów, wszelkiego rodzaju toksycznych oprysków używanych do trucia owadów i innych organizmów, tzw. szkodników, które siadają na już schorowanych, komercyjnych owocach i warzywach. Sałatki owocowo-warzywne są smaczne i apetyczne, ale często są podtruwające, ponieważ używano owadobójczych [grzybobójczych itp.] oprysków. Jak nigdy dotąd obecne komercyjne uprawy owocowe, warzywne i inne są notorycznie zatruwane pestycydami, herbicydami itp. Trzeba być stale na straży, aby chronić przed nimi własne zdrowie.

Uważajmy na tego rodzaju ‚sałatki’. Mogą wypełnić nasz ustrój śmiercionośnymi truciznami. Grupa kobiet krótko po spożyciu posiłku południowego (ang. lunch) w jednym z hotelów w Miami dostała ataku skurczów i boleści. Następnie nudności, osłabienia. Bladość i wymioty, u ww. kobiet stwierdzono wyczerpanie, aż wreszcie przybyła na pomoc służba medyczna.

Lekarzowi nie zabrało zbyt dużo czasu, aby wytropić źródło tego ostrego zatrucia. Winnym okazała się apetycznie wyglądająca zielona sałatka składająca się z sałaty, pomidorów oraz przybrania (ang. dresing). W wyjaśnieniu tego przypadku lekarz stwierdził: ‚To zatrucie zostało wywołane nadmiarem DDT i innych oprysków stosowanych w uprawie komercyjnych warzyw sałatkowych’.

Uprawy narażone na trucizny

Coraz więcej faszeruje się naszą żywność trującymi pestycydami i innymi chemikaliami. Nie tak dawno, tj. w marcu [1996? roku] FDA (Food and Drug Admninistration) powiadomiła: ‚Stwierdzono 3 wypadki ostrego zatrucia spowodowane spożyciem sałatek zanieczyszczonych nadmiarem pozostałości po pestycydach i innych chemikaliach. Dwa transporty cykorii zostały zakwestionowane w związku z nadmiernym stężeniem parathionu (jedna z największych, używanych trucizn). Transport sałaty został również zakwestionowany z powodu zbyt wysokiego stężenia pozostałości po DDT’.

Te 3 transporty zakwestionowano, ale to nie znaczy, aby to była cała gorzka prawda o zatruciach pokarmowych. Przede wszystkim, jedynie transporty z przeznaczeniem do innych stanów są kontrolowane i na dodatek jedynie niewielka ich ilość, co jest przysłowiową kroplą w morzu, kroplą, która podlega kontroli inspektorów. Wiele ton np. sałaty zawierającej duże, przekraczające wszelkie normy pestycydów, są przeznaczone do konsumpcji na rynek lokalny. Ww. nie są w ogóle sprawdzane. Dopóki inspektorzy FDA będą stwierdzać nadmierne ilości pestycydów w transportach międzystanowych, dopóty zanieczyszczona pestycydami żywność z przeznaczeniem na rynek lokalny będzie trafiała do konsumentów; FDA sprawdza jedynie niewielki odsetek ww. transportów tłumacząc się, że nie ma na to środków, aby sprawdzić wszystkie transporty.

Niektórzy studenci ‚piją głębokimi haustami’ naukę z ‚fontanny wiedzy’.

Inni jedynie opłukują nią usta.

Przerażającą prawdą jest to, że znaczący odsetek plonów z upraw trafiających na nasz talerz z sałatką czy do sokownika została opryskana różnorodnymi rodzajami śmiercionośnych trucizn; wśród tych trucizn są chlorowane węglowodory, włączając w to DDT, związki fosfoorganiczne oraz cała lista herbicydów.

Na tym nie kończy się zanieczyszczenie środkami ochrony roślin, a w rezultacie naszych sałatek owocowo-warzywnych. Specjaliści medyczni odkryli, że DDT i inne chemikalia używane w komercyjnym rolnictwie, tj. pestycydy, nawozy sztuczne dodawane do gleby, pozostają tam przez wiele miesięcy nawet po zbiorze roślin, pobierane są również przez rośliny w następnej uprawie. Wszystkie te trucizny w końcu kumulują się w roślinie. Tak wchłoniętej trucizny nie da się usunąć poprzez opłukanie roślin. To zanieczyszczenie dochodzi do każdego z nas, powinniśmy zrobić wszystko, aby pozbyć się choć części ww. zanieczyszczeń, zanim przystąpimy do spożycia.

Można by przypuszczać, że usuwanie skórki z pomidorów czy szorowanie liści sałaty załatwi całą sprawę. Niestety nie. Z pewnością część zanieczyszczeń zostanie usunięta, ale część zostanie wewnątrz. Ww. chemiczne trucizny nie ulegają rozkładowi nawet pod wpływem gotowania. Nadal tam pozostają.

Głodówka lecznicza pomaga w usuwaniu z ustroju śmiercionośnych trucizn

Podczas głodówki leczniczej przestajemy przyjmować pożywienie, a wtedy cała ‚Energia Życia’, która była przeznaczona do przetwarzania konsumowanego przez nas pożywienia, teraz zostaje skierowana do wyrzucania wszelkiego rodzaju trucizn metabolicznych z naszego ustroju. Dla przykładu, z mojego osobistego doświadczenia z podróżowania po całych Stanach Zjednoczonych oraz innych części świata przy okazji prezentowania cyklu wykładów na ten temat. Miałem to szczęście poznać wiele osób mieszkających w innych częściach świata, osób o podobnych zdrowotnych zapatrywaniach do moich. Zazwyczaj jestem dobrze zaopatrzony w produkty własnej uprawy, uprawy organicznych owoców i warzyw z mojego małego [przydomowego] ogródka. Ale jednak stwierdziłem, że dość często jestem zmuszony jeść komercyjne pożywienie, zwłaszcza gdy jestem na wyjeździe. Wiem, że większość takiej żywności jest mniej lub bardziej opryskiwana śmiercionośnymi truciznami. Z tego właśnie powodu robię 24-36 godzinne głodówki lecznicze raz na tydzień, oraz 4 razy do roku dłuższe, 10-dniowe głodówki.

Kiedy jestem na 10-dniowej głodówce wodnej, pobieram próbki moczu każdego dnia, zaraz z rana po przebudzeniu się. Umieszczam ww. próbki w małych buteleczkach i odstawiam w chłodne miejsce, aby osiadły wszelkie osady. Po kilku dniach można zauważyć tworzenie się małych kryształków w ww. próbkach moczu. Zrobiłem analizę mojego moczu na różnego rodzaju chemiczne zanieczyszczenia, laborant od czasu do czasu stwierdza w nich ślady DDT i innych śmiercionośnych pozostałości po pestycydach. Jeden raz zrobiłem 21-dniową głodówkę leczniczą. Po 19 dniach głodowania poczułem ostry ból pęcherza moczowego. Podczas oddawania moczu byłem świadkiem, jak gorąca i czerwona ciecz przechodziła przez moje ciało. Dałem do analizy próbki tego moczu, w nich stwierdzono DDT i inne trucizny, pozostałości po pestycydach.

Poczułem przypływ energii przepływającej przez moje ciało, kiedy ww. trucizny wyszły z mojego ustroju. Białka moich oczu były tak czyste jak najświeższy śnieg. Moje ciało przybrało kolor żywo-różowy, tryskało energią. Teraz pamiętam, że głodówka trwała 19 dni. Nawet podróżowałem do Pasadeny w Kaliforni, aby wspinać się na Mt. Wilson, który ma 2000 m npm, wspinałem się po szlakach bez żadnego zmęczenia. Następnie biegłem z powrotem przez całą tą krętą ścieżkę. Poczułem, że ogromne obciążenie zostało zdjęte z mojego ciała.

Moim zdaniem głodówka lecznicza to jedyny sposób, aby pozbyć się z ustroju komercyjnych trucizn, którymi faszerowane są nasze owoce i warzywa.

„THE MIRACLE OF FASTING”

„The greatest discovery of modern times”

Autor: Paul C. Bragg

Tłumaczył: Aleksander Kwiatkowski

http://www.surawka.webd.pl/artykuy/1-artykuy/110-fragmenty-z-ksiki-cud-godowki.html

Reklamy
No comments yet

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: